♥I wanna be Your LOVER!♥
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gabinet Dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Gabinet Dyrektora   Nie Lut 02, 2014 7:48 pm

Absolutnie nie jest to pomieszczenie, do którego można swobodnie wejść. Drzwi do tego pokoju znajdują się w centralnej części szkoły, nieopodal głównego wejścia do placówki. Po przekroczeniu progu gabinetu wcale nie ujrzysz sekretariatu, bo ten umiejscowiony jest w całkowicie osobnym pomieszczeniu, aby dyrektor miał całkowity spokój. Sam gabinet jest sporym pomieszczeniem, jasnym, niezwykle elganckim. W centralnym miejscu znajduje się dębowe biurko, przed nim elegancki fotel dla gości, a za nim skórzany fotele dyrektora, zaś jasne ściany skryte są pod wysokimi szafami z dokumentami oraz gablotami, w których znajdują się trofea dyrektora, a także nagrody najbardziej utalentowanych uczniów, certyfikaty, dyplomy. Naprzeciwko solidnie wykonanych drzwi z drewna znajduje się ogromne okno, jakby jedna oszklona ściana biura, wychodzące na szkolne boisko. Na samej górze przy suficie wisi kurtyna, ta w wyjątkowych sytuacjach zakrywa całe okno, aby ciekawskie oczy niczego przypadkiem nie ujrzały. Każdy mebel jest dębowy, szlachetny, elegancki i posiada wyrzeźbiony roślinny wzór, jedynie fotel jest skórzany. Na biurku zazwyczaj leży laptop i stos ważnych papierów do przeczytania i podpisania lub zniszczenia. Należy też wspomnieć o istnieniu interfejsu, dzięki czemu dyrektor ma stałą łączność z sekretariatem znajdującym się za ścianą. Istnieje bezpośrednie połączenie między tymi dwoma pokojami, jednak jest ono ukryte za jedną ruchomą szafą.


Ostatnio zmieniony przez Mefisto dnia Nie Lut 02, 2014 8:20 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Nie Lut 02, 2014 8:02 pm

Mefisto jak zwykle siedział za biurkiem na swoim skórzanym fotelu, a palcami stukał o drewaniany blat mebla, ukazując tym samym swoje znużenie. Myśli upadłego anioła krążyły wokół kolejnych dokumentów do wypełnienia, kolejnych dotacji od strony amerykańskiego rządu, a także problemu z naukowcami, którzy coraz śmielej starali się wtragnąć do szkoły z powodu swoich wyjątkowych badań. Oczywiście jako dyrektor musiał bronić tego miejsca, dlatego nie wyobrażał sobie, aby jakikolwiek obcy miał wtargnąć do tak wspaniałej placówki. Właśnie dlatego zawsze uważnie prześwietlał akta wszystkich pracowników, jednak również istotna okazuje się rozmowa twarzą w twarz z każdym zatrudnionym członkiem personelu. Reakcje rozmówcy mówią więcej niż słowa, zwłaszcza te przelane na papier. Wezwał więc do siebie nowego nauczyciela znajomości ras. Znał sporą część jego historii, znał się też na ludziach, więc wiedział, że ten młody mężczyzna nie będzie sprawiał mu problemów. Mimo wszystko chciał z nim porozmawiać, bo rozmowa kwalifikacyjna, jaką odbyli nie tak dawno, raczej nie była wystarczająca. Po chwili mężczyzna usłyszał pukanie do drzwi, wtedy też przestał stukać palcami o mebel. Spojrzenie krwistoczerownych oczu wbił w drzwi znajdujące się naprzeciw niego, przy czym uniósł kąciki ust w postaci subtelnego uśmiechu.
- Proszę - wyrzucił z siebie w końcu, a jego głęboki głos rozniósł się po całym pomieszczeniu, wypełniając gabinet nietypowym ciepłem. Skąd brała się ta nagła życzliwość u Mefistofelesa, najgorszej z najgorszych bestii? Tego można się jedynie domyślać, lecz domysły mogą zaprowadzić do ślepego zaułka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Nie Lut 02, 2014 8:18 pm

Nie spodziewał się, że zostanie poproszony do dyrektora. Cóż, nie miał sobie jak na razie nic do zarzucenia więc raczej nie miał się czego obawiać, prawda? Czy taka prawda to się zobaczy jak tylko wejdzie do gabinetu. Nie miał w zwyczaju jakoś bać się rozmowy z innymi. Mimo teraz jakoś było inaczej, bał się rozmowy z nim. Nie był to jednak taki typowy strach. Nie miał zamiaru uciekać czy też się chować. Bał się po prostu wejść to tego gabinetu. Chyba, miał tak dlatego, że nigdy nie został poproszony do dyrektora.
Jak stał już przed drzwiami gabinetu wziął głęboki wdech. Teraz o to, trzeba przełamać strach i zapukać. Niby potem ma być z górki. Tak więc, zapukał i czekał na odpowiedź. Dostał ją w miarę szybko, przez co się lekko wzdrygnął. Złapał za klamkę i otworzył drzwi do pomieszczenia. Następnie dość ostrożnie wszedł do środka i zamknął za sobą drzwi.
- Chciał pan ze mną rozmawiać - powiedział cały czas stojąc koło drzwi. Prawdopodobnie uważał to za bezpieczniejsze od szybkiego podejścia bliżej. Nie wiadomo czego mógł chcieć. Nie usłyszał czemu go zawołał, to też teraz czekał z cierpliwie aż usłyszy powód. Uczył zbyt krótko, aby ktoś złożył na niego jakieś poniesienia. Mógł po za tym się skarżyć tylko na jego dość młody wiek, albo na to, że jest chłodny w stosunku do innych. Upierdliwe osoby nawet tego mogły by się przyczepić. Nie znał dyrektora, nie wiedział więc też, czy należy do takich osób czy nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Nie Lut 02, 2014 8:33 pm

Kiedy tylko zobaczył młodego nauczyciela, posłał mu uspokajający uśmiech. Z pewnością sam Mefisto nie wyglądał zbyt przyjemnie, chociażby z powodu poprzenia na policzku czy też niekiedy zbyt wyniosłej postawy, jednak nie był tak straszny, przynajmniej nie zawsze. Obecnie nie miał nic do zarzucenia nowemu pracownikowi, po prostu wolał go lepiej poznać, aby dokładniej zobaczyć z kim ma do czynienia. Może i wezwał go do siebie, ale przecież nie muszą być zaraz tacy sztywni, przez co i formalni, powinni raczej podejść do tego spotkania jak do miłej pogawędki.
- Może usiądziesz? - spytał spokojnie, wskazując spojrzeniem fotel znajdujący się przy biurku po przeciwnej stronie. Jeśli jego rozmówca woli stać, Mefisto z pewnością to zrozumie, jednak na pewno wygodniej mu będzie siedzieć. Z pewnością ich rozmowa nie będzie trwała zbyt długo, ale przecież może zdarzyć się tak, że będzie im przyjemnie się gawędzić, wtedy też pan Blacksmith mógł pozostać w gabinecie nieco dłużej, zwłaszcza, że nie ma teraz żadnych zajęć.
- Proszę się nie martwić, nie wezwałem pana z powodu jakichś nieprzyjemnych rzeczy, po prostu chciałem się zapytać, czy przyzwyczaił się pan już do szkoły, uczniów i ciała pedagogicznego.
Powstał w końcu z krzesła i bez słowa stanął przed biurkiem, następnie oparł się o jego kraniec z maską powagi. Mogło by się wydawac, że w ten sposób chce górować nad chłopakiem, jednak to nie było właściwie założenie. Raczej chciał wydać się bliższy rozmówcy, mimo to zaprzestal się uśmiechać, gdyż takie gesty nigdy nie wychodza mu zbyt dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Nie Lut 02, 2014 9:13 pm

Tego uśmiech jakoś bardzo uspokajający nie był, ale zrozumiał, przekaz. Miał się uspokoić. W sumie dyrektor wygląd groźnie. Już nie chodziło o blizny jakie posiadał, a sam wyraz twarzy. Czego innego mógł się spodziewać po dyrektorze ten oto placówki? Była dość znana, a sam dyrektor pewnie miał przez to dużo roboty. Nic dziwnego, że był "straszny", pokrótce mówiąc. Przyglądał mu się bardzo uważnie. Przecież on o dyrektorze wiedział tyle co nic, a on na pewno o Ice coś miał. W końcu czytał CV i takie tam. Nie przyjąłby go tylko z powodu tytułu "geniusza", prawda? To nie ta część rynku i branży.
Słysząc jego słowa, skinął lekko głową i podszedł do fotela. Następnie na nim usiadł. Bez zbędnych ruchów czy słów. Coś czuł, że zapowiada się rozmowa typu szybkie pytanie-szybka odpowiedź. Trochę się już rozluźnił, ale nadal nie wiedział czego ten od niego chce. Czekał grzecznie na dalszy ciąg wydarzeń. Miał czas, zajęć na razie żadnych nie miał więc nie było co się martwić o ten cenny czas. Długo jednak nie musiał czekać.
- Dobrze... - odpowiedział cicho. Teraz to dopiero miał problem, ma mu zacząć opowiadać o tym co zobaczył i tak dalej czy czekać, aż ten się spyta konkretniej. Przecież nie raz się zdarza, że ktoś tak sformułuje wypowiedź i musisz się domyśleć czy już czy czekać na pytanie. On wolał poczekać na konkretne pytanie. Nie będzie się w końcu narażał przełożonemu jakimiś wywodami. Na szczęście rozluźnił się już i mógł normalnie patrzeć na niego.
Mefisto zrobił mu małą niespodziankę gdy tak wyszedł z za tego biurka i stanął przed nim. Nie rozumiał tego zabiegu, mu samumu kazał usiąść, a sam opiera się o biurko? Lepiej nie komentować. Zapewne miał w tym jakiś cel. Za kilka chwili pewnie przekona się jaki...
- Tak więc mam zacząć mówić, czy dyrektor będzie zadawał pytania ? - zapytał. Co prawda miał poczekać, ale to była mowa z sytuacji gdy ten był za biurkiem. Teraz gdy stał przed nim i patrzał z góry wolał się upewnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Nie Lut 02, 2014 9:49 pm

Od razu dostrzegł w oczach swojego podwładne odrobinę niufności, którą właściwie dobrze rozumiał, sam za pewne nie byłby w jego sytuacji zbyt optymistycznie nastawiony. Rzecz jasna nie miał niecnych zamiarów, dyrektorowi nawet nie wypadało takich mieć, po prostu chciał odrobinę lepiej go poznać, lecz nie na podłożu prywatnym, to całkowicie nie byłoby poprawne. Najpierw pragnie zobaczyć jaki ma stosunek do swojej pracy, uczniów, do całej tej placówki. To prawda, że szkoła ta jest elitarna, ale to nie powinno odstraszać takiego "geniusza". Miał doskonałe preferencje do zajmowania urzędu nauczyciela znajomości ras, jednak Mefisto już obiło się o uszy, że pan Blacksmith jest oziębły wobec każdego. Ale przecież to jego sprawa, jaką przyjmuje postawę, w to nawet mężczyzna nie ma zamiaru się mieszać.
- Wygodniej będzie jak będę zadawał pytania - stwierdził po krótkim zastanowieniu spokojnie, powracając do najbardziej odpowiedniej powagi. Delikatnie przesunął dłonią po nienaruszonym policzku, zastanawiając się nad tym, jakie pytanie powinno paść pierwsze.
- Zatem... - zaczął po krótkiej chwili milczenia między nimi. - Jak czuje się pan w naszej szkole? Przyzwyczaił się pan do warunków pracy?
Przyjrzał mu się uważnie, jednak jego spojrzenie nie mogło mu ciążyć, w końcu nie wptrywał się w niego jak w potencjalną ofiarę, nie wiercił mu dziury w ciele mocą spojrzenia. Patrzył na niego, tak po prostu, dlatego nie należy dopatrywać się w tym czegokolwiek złego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Pon Lut 03, 2014 4:28 pm

Prawdą było, że mu nie ufał. Przynajmniej nie na tyle, żeby wskoczyć w ogień. Cóż, był jego szefem i jak na razie chciał poznać, jak "silny" musi być, że dostał się tak wysoko. Raczej nikt nie chciałby się o tym przekonać. Niecnych zamiarów nie wyczuwał żadnych, co było zarówno dobre jak i złe. Nie mógł zaprzeczyć. Czasem łatwiej z kimś rozmawiać jeśli wiesz, że coś planuje. Łatwiej omijać tematy, które go interesują. Co prawda w ten sposób można go wkurzyć i pokazać jakim idiotą jest. Idealne zajęcie, na nudne wieczory.
- Też tak sądzę - powiedział lekko zakłopotany. Prawdę mówiąc nie miał najmniejszego pomysłu od czego miał zacząć i gdzie skończyć. Pytanie da mu jakiś limit, jeśli tak można to nazwać. Gdy tak spojrzał na dyrektora przejeżdżający ręką po policzku, był lekko zaskoczony. Wolał jednak tego nie pokazywać. Pewnie dlatego, że nie byłby wtedy "zimny", bowiem na jego twarzy pojawiłby się zaciekawiony wyraz twarzy, który prawdopodobnie przeobraziłby się w uśmiech.
Pierwsze pytanie wcale jakieś straszne nie było. Oczekiwał jakiegoś wielkiego, długiego zdania, potrójnie złożonego, które miałoby się kończyć pytaniem. Cóż, cieszył się jednak, że dostał takie. Nie mógł zaprzeczyć.
- Szczerze powiedziawszy to warunki były na tyle dobre, że szybko się przyzwyczaiłem. Można więc powiedzieć, że dobrze się czuje. - odparł z cały czas skupionym wyrazem twarzy. Wiedział, że zaraz podstanie kolejne pytanie. Po za tym czuł, że Mefisto na niego patrzy. Nie było to jednak na szczęście jakieś przeszywające na wylot spojrzenie. Za długo by pewnie pod takim nie wytrzymał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Pon Lut 03, 2014 8:14 pm

Od razu zauważył, że pan Blacksmith nie jest zbyt otwarty, jakby to cały czas pilnował się przed dyrektorem. Te jego zchowywanie obojętnej, niewzruszonej postawy było nawet zabawne, jeśli na całą sytuację patrzyło się z perspektywy samego Mefisto, który uwielbia drażnić tego typu osobowości. Na całe szczęście nie miał zamiaru drażnić nowego nauczyciela, bo z pewnością nie znajdzie zbyt szybko kolejnego kandydata na jego miejsce. Znajomość ras to dziedzina nauki dotychczas nieznana, dopiero się rozwijająca, dlatego jedynie geniusz siedzący w eleganckim fotelu przed dyrektorem mógł podołać nauczaniu tak intrygującego, choć złożonego przedmiotu. Jednak to właśnie jego zaangażowanie w badanie tego przedmiotu sprawiło, że Mefistofeles zaczął mieć pewne podejrzenia wobec pracownika, w końcu mógłby chcieć prowadzić badania na materiałach genetycznych uczniów, na co rzecz jasna jako dyrektor zgody wyrazić nie może. Po prostu mężczyzna nie jest ufny, nigdy nie wierzy w dibre intencje innych, a co dopiero naukowców, którzy podczas II wojny światowej nie hamowali się przed żadnymi eksperymentami i ochoczo wykonywali je na oczach nazistowskich kapitanów.
- Nie ukrywam, że bardzo mnie cieszy pańskie dobre samopoczucie.
Wyprostował się dumnie, kiedy oderwał się od biurka, następnie powrócił na swój fotel, aby zasiąść w nim ponownie w jak najwygodniejszej pozycji. Jednak za biurkiem czuje sie najlepiej, nie tylko ze względu na widok, chodzi tu raczej o ukazanie władzy.
- Najwidoczniej uczniowie nie dali jeszcze panu w kość. To dobre dzieciaki, ale czasem wydają się za bardzo energiczni na zajęciach. Takie są prawa młodości.
Z pewnością młodość uczniów nie przeszkadzana nauczycielowi znajomości ras, w końcu sam jest jeszcze młody. Nie to co Mefisto, dla niego każdy jest tak niesamowicie młody, wszystko zdaje się być takie nowe.
- Jak właściwie minęła panu pierwsza lekcja? Wiele uczniów chwali sobie zajęcia z panem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Wto Lut 04, 2014 4:12 pm

Miał swoje powody, aby nie być otwarty. Nie zamierzał ich nikomu zdradzać, ani też pozwalać na odkrycie ich. Mało go obchodziło co robili naukowcy podczas drugiej wojny światowej. Przeszłości nie zmienisz, a próby zrobienia tego źle się kończą dla ciebie samego. Nie zamierzał także eksperymentować na uczniach. Sam był jednym wielkim eksperymentem, jeśli tak można to nazwać. Hybryda dwóch stworzeń całkowicie od siebie różnych. Jakby chciał robić jakieś ciekawe doświadczenia to sam jest do tego idealnym materiałem.
Wiedział, że ten kierunek jest mało znany. Dlatego go właśnie wziął. Nie będzie robił doktoratu na kierunku którego nie można rozwinąć, a samym kierunku wiadomo wszystko.
W pierwszej chwili nie wiedział czy ma się cieszyć, czy może "płakać", że on, dyrektor, się cieszy. Każe mu coś zrobić, a może nie ma w tych słowach głębi, wypowiedziane po prostu. Zaczynał niepotrzebnie za dużo myśleć. Miała być w końcu normalna rozmowa z przełożonym, prawda?
- Cieszy mnie to - odpowiedział mu lekko zaniepokojony, ale gdy dyrektor wrzucił na biurko, lęk jakoś minął. Miło, że nie patrzył już na niego z góry, tylko zza biurka. W pewien sposób tak czuł się bezpieczniej. Nie mógł jednak tego powiedzieć, źle by to zabrzmiało.
- Raczej, nie wiedzą po prostu jak się zachowam więc wolą nie ryzykować... - odparł w sumie pod nosem. Nie zamierzał przecież mówić na głos własnych przemyśleń na ten temat. To nie było na to miejsce i czas... Był zimny i nie zbyt przyjazny dla uczniów. Nie wiedzą jak może zachować wiec wolą nie próbować niczego głupiego. Nawet jeśli jest "młody" to na pewnie sam dyrektor nie ma tyle lat, aby uznawać go za niesamowicie starego. Chyba, że jest strasznie starym demonem, albo jakimś aniołem opisanym w biblii. Wtedy na pewno można go nazwać starym...
- Prowadzę zajęcia tak aby wiedze można było jak najłatwiej przyswoić. Miło mi słyszeć, że są zadowoleni - powiedział z lekkim uśmiechem. Zapomniał się chłopak no, każdy by się cieszył słysząc, że uczniom odpowiada jego sposób nauczania. Szybko jednak zorientował się, że ma uśmiech na twarzy i wrócił do poprzedniego "zimnego" stanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Wto Lut 04, 2014 4:51 pm

Mefisto mógł się uważać za zgrzybiałego starucha, nawet jeśli jego ciało wciąż pozostawało młode i silne, oddając tym samym jego żywotny temperament. Spoglądał na rozmówcę spokojnie, stale pamiętając o tym, aby nie speszyć go zbyt intensywnym spojrzeniem. Właściwie nie było potrzeby, aby upadły anioł wpatrywał się w pana Blacksmitha, gdyż dyrektor spojrzeniem lustrował jedynie winnych jakiejkolwiek zbrodni, tymczasem znajdując się przed nim młody mężczyzna jak na razie spisywał się wzorowo w roli nauczyciela. Łatwo zyskał sobie przychylność uczniów, którzy polubili jego zajęcia i chodzili na nie bez protestów. Najwidoczniej całkowicie nowy przedmiot zaciekawił ich, być może dlatego, iż przedmiot znajomości ras wiele wyjaśniał o istocie ich samych. Młodzież zgromadzona w tej placówce stanowi masę mniej lub bardziej zagubionych duszyczek potrzebujących celu. Czyż nauka w celu uratowania czy też zniszczenia świata nie jest najbardziej słusznym celem, w kierunku którego warto podążać? Szkoła Shihai pomogła wielu młodym ludziom odnaleźć się i z pewnością wielu pomoże.
- Wydaje mi się, że nie chodzi tu o zbyt duże ryzyko, lecz o pewnego rodzaju szacunek. Uczy pan czegoś nieznanego, dlatego chcą wiedzieć o tym więcej.
Wparł łokcie na podłokietnikach fotela, następnie splótł długie, smukłe palce ze sobą. Takie ułożenie rąk było dla niego wygodne, pozwalało zrobić coś z dłońmi, które bezczynne być po prostu nie mogły. Z przyjemnością spoglądał na jego uśmiech, lecz ten trwał zaledwie chwilę, jakby omyłkowo wkradł się na nie tę twarz co trzeba. Zapewne nauczyciel znajomości ras byłby jeszcze bardziej uwielbiany przez uczniów, gdyby tylko częściej pokazywał ten uśmiech. Niestety, wolał skrywać go pod maską chłodu, a przecież ona jedynie niepotrzebnie szpeci jego twarz.
- A jak idzie panu współpraca z innymi nauczycielami?
Może nie powinien zadawać tego pytania, jednak ono musiało paść. Przecież nie oczekiwał jakiegoś donosu na innych nauczycieli, chciał jedynie dowiedzieć się, czy wszystko jest w porządku. Rywalizacja istnieje zarówno między uczniami, jak i nauczycielami, tak przynajmniej niegdyś bywało. Nic nie wyzwala w człowieku tyle motywacji, co zdrowa rywalizacja, lecz nie należy zapominać, że na rozwój szkoły najlepiej wpływa współpraca grona pedagogicznego i komitetu szkolnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Sro Lut 05, 2014 5:28 pm

Sam nie uważał tego w żadnym stopniu za "przychylność", była to raczej ciekawość i chęć dostanie dobrych ocen chociaż z tego jednego przedmiotu, w końcu o sobie wiedzieli najwięcej, prawda? Tak mogło się im chociaż wydawać, bo Liam powiedziałby im to czego oni sami nie wiedzą i to jeszcze w ten dziwny sposób, że chętnie dowiedzieli by się jeszcze więcej. Po za tym ta szkoła miała dość ciekawy cel wiec nic dziwnego, że chętnie dowiadywali się o jeszcze innych sobie podobnych, którzy przybyli do tej szkoły. Pewnie przez to, lub właśnie dlatego, że ma taki właśnie cel...
- W pewnym sensie na pewno ma pan rację - odparł dość szybko. Nie na tyle, aby pomyślał sobie, że mówi tak aby mieć spokój. Tego nie chciał.
Widać, dyrektor ma inne zdanie o uśmiechu, on jednak wolał go nie pokazywać. No może osoba, które naprawdę na to zasłużą. Nie będzie się szczerzył do każdego, to nie było normalne według niego i nie ubił gdy ktoś tak robił do niego. No dobra... Taką miał postawę w tej chwili do tej sprawy, gdyby jednak posiadał duże zaufanie do uczniów to pewnie widzieli by go od tej ciepłej strony. Ale tego nie było, więc i jego uśmiech jakoś nie witał na twarzy.
- Mogę powiedzieć tylko, że wiem jak się nazywają i czego uczą. Nie rozmawiam w sumie zbytnio z nimi, tyle co "dzień dobry" i "ja już się zbieram, do widzenia". - odpowiedział mu szybko. Czuł, że chciał innej odpowiedzi, ale nie zamierzał kłamać. Nie było takiej potrzeby, więc i po co? Może dyrektor chciał posłuchać czegoś o zdrowej konkurencji, ale dla niego tutaj takiej nie było. Przecież był od nich młodszy, uczył innego przedmiotu i nie znał ich. Czego innego można się spodziewać po nowym nauczycielu. Wolał się zająć pracą niż zbieraniem przyjaciół. Nie przyjechał tutaj aby zebrać wianuszek dobrych przyjaciół...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Sro Lut 05, 2014 9:05 pm

Czuł, że ma rację, na pewno nie mówiłby czegoś, czego nie jest pewien, jednak jego rozmówca wcale nie musiał mu tej racji przyznawać, Mefisto nawet tego nie oczekiwał. Stwierdził fakt, który był widoczny gołym okiem, a co z tym faktem zrobi pan Blacksmith to już całkowicie jego sprawa. Przecież zawsze może mieć inny pogląd na zachowanie uczniów, może zupełnie inaczej uzasadniać ich entuzjazm, lecz on tak po prostu przyznał dyrektorowi rację, co sugerowałoby, że ich poglądy w tej kwestii przynajmniej w jakiejś części pokrywają się ze sobą.
Odpowiedź na kolejne pytanie zadanie przez dyrektora przyszła szybko i jasno nakreśliła z lekka obojętny stosunek rozmówcy do innych nauczycieli. Wiedział, że inni pedagodzy istnieją w tej szkole, jednak ich los był nauczycielowi znajomości ras obojętny. Nie interesowało go zawieranie przyjaźni czy nawet jakichkolwiek bliższych znajomości z innymi pracownikami szkoły, być może dlatego, iż traktował pracę nauczyciela jedynie jak zawód. W szkole obowiązywała go rola nauczyciela, to oczywiste, ale poza szkołą mógł całkowicie zapomnieć o obowiązkach, a także o ludziach, z którymi pracuje. To jak najbardziej racjonalne podejście. Sam Mefistofeles stara się nie wynosić pracy ze szkoły.
- Chyba nie jest pan zbyt towarzyski, ale to właściwie nic złego. Uważam, że to nawet profesjonalne podejście.
Delikatnie wsparł głowę o splecione dłonie, kiedy łokcie wciąż wspierały się wytrwale na podłokietnikach wygodnego fotela. Zmrużył lekko oczy, aby po chwili znów spoglądać krwistoczerwonymi oczyma na rozmówcę, rzecz jasna w jak najbardziej subtelny sposób, aby czasem nie drażnić go swym wzrokiem.
- Zatem mogę twierdzić, że jak na razie wszystko w szkole się panu podoba?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Czw Lut 06, 2014 5:59 pm

Nie ma wątpliwości, że ich poglądy w tej kwestii się jakoś pokrywały. Ale jak to jest w innych sprawach? Na razie jednak Liam nie zamierzał o tym myśleć. Dla niego, jego podejście do pracy było czymś oczywistym. Czasem się znajdą nadgodziny, czy też "wycieczki", bo każda szkoła je ma. Miał jednak nadzieję, że ta ich nie robi. Przynajmniej nie w dużej ilości. Nie chciało mu się jeździć z klasą, a opiekun to opiekun, prawda?
Twierdząc, że ignoruje ich to trochę za dużo, ale wyglądało na to, że właśnie tak to zabrzmiało. Nie zamierzał więc długo nad tym siedzieć i przekonywać, że nie o to chodziło. Niech i tak będzie. Chociaż mogło by to trochę rozciągnąć rozmowę w czasie, to Ice, który nie miał zajęć wolał się do nich przygotować. Zamiast siedzieć u szefa, w sumie jak każdy. Nikt nie lubi siedzieć u szefa, zwłaszcza, że zadaje dziwne pytania...
No tak... Teraz czekał na następne z kolei. W sumie całą ta rozmowa go zaciekawiła. Chciał wiedzieć, jakie będzie następne pytanie. Nie spodziewał się jednak, że teraz zamiast pytania usłyszy wypowiedź o nim. Przez jego oczy przebiegł lekki błysk. Jego słowa w sumie można było odebrać za komplement i za obelgę. Nie wiedział jak zareagować w tej chwili, ale czuł, że musi spojrzeć na podłogę. W ten sposób zasłaniając twarz. Na jego twarzy pojawił się burak, nic dziwnego, że chciał go jak najszybciej ukryć.
- Dziękuję - powiedział cicho, cały czas z opuszczoną głową. Dopiero po kilku sekundach mógł ją podnieść, bo nie miała już tego okropnego rumieńca. Po za tym on sam był dość miłą i przyjazną osobą, ale teraz nie mógł tego pokazać. Nie zdarzało by się to z opisem siebie, który stworzył.
- Z całą pewnością, może pan tak stwierdzić - przytaknął w sumie z lekki uśmiechem, jakby żartował. Mówił jednak poważnie, nie wiedzieć czemu, cieszyła go w sumie taka rozmowa o niczym. Gdyby naprawdę dostawał trudniejsze pytania to mógłby się zastanawiać nad odpowiedzią, tak nie musiał. Po za tym była jeszcze jedna zagadka... dlaczego Mefisto wydawał się miłą osobą, mimo tego spojrzenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Czw Lut 06, 2014 6:30 pm

Słowa Mefisto wcale nie miały być obelgą, wręcz przeciwnie, sam uznawał je za swego rodzaju komplement, w końcu jako dyrektor ocenia przede wszystkim pracę nauczycieli, a nie ich kontakty towarzyskie. Bardzo szanuje profesjonalizm u innych, ponieważ sam stara się wykonywać swoje obowiązki jak najdokładniej, choć lubi przy tym lepiej poznać swoich pracowników, aby w razie czego znać ich słabe punkty. Jest osobnikiem, który zawsze musi mieć przewagę nad innymi, to taka jego drobna ujma. Dość obsesyjnie podchodzi do pojęcia władzy, ale inaczej nie umie, ponieważ zbyt długo żył w środowisku, w którym potęga jest najistotniejszym aspektem życia. Może kiedyś bardzo się na tym przejedzie, kto wie.
Tym razem nie chodziło o potęgę, władzę, wyszukiwanie słabości, chciał jedynie lepiej przypatrzyć się postaci nowego nauczyciela. Kiedy dostrzegł rumieńce na jego twarzy, uśmiechnął się kącikami ust, lecz w mgnieniu oka prawie niewidoczny uśmiech zniknął z jego oblicza. Choć poczuł nagle do nowego pracownika sympatię, a raczej odrobinę sympatii, to jednak nie chciał tego po sobie pokazywać, tak przecież nie wypada.
- Nie masz za co dziękować, powiedziałem tylko to, co myślę.
W końcu znów mógł spoglądać na jego twarz, gdy rozmówca uniósł głowę. Wtedy też ich spojrzenia spotkały się, choć zaledwie na ułamek sekundy. To było zabawne, cała ta chłodna aura wokół pana Blacksmitha zdawała się wynikać bardziej z jego niewinnej natury niż obojętności.
- Chce pan jeszcze kilka pytań czy może woli pan już zakończyć to przesłuchanie? - spytał z jawnym rozbawieniem, lecz nie uśmiechał się przy tym, jedynie w jego oczach dało się dostrzec drobne iskry pełne żartobliwego wyrazu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Pią Lut 07, 2014 5:56 pm

Nie miał pokazywać swoich słabości, nie ważne komu i kiedy. Po za tym, jego słabość była dość zabawna to też wolał nikomu tego nie mówić. Jego sprawa, prawda?
Wychowywał się przy ojcu, demonie, nie czuł jednak jakiegoś parcia na bycie silnym i potężnym, dosłownie miał to gdzieś. Wolał się uczyć i takie tam... Chociaż w jego wypadku zamiast nauki, było to po prostu przeczytanie tekstu. Po za tym jego rodzice nie wymagali od niego niczego, sam nie wiedział czemu. Mógł robić wszystko, a i tak na niego nie krzyczeli, nie wymagali więcej i więcej, gdy przynosił dobre czy słabe oceny. W skrócie można stwierdzić, że mieli go gdzieś, ale to nie to. Kochali go i jednocześnie bali. Cóż, jest chyba jedynym w historii takim połączeniem dwóch ras, nic dziwnego.
Może Mefisto nie czuł sympatii do Liam'a, a nawet jeśli to ten o tym nie wiedział. Nawet nie myślała o takiej możliwości. Był bardziej zajęty sam sobą, aby zobaczyć, co się dzieje na około.
Słysząc słowa dyrektora nie zamierzał na nie odpowiedzieć, przecież nie było co. Ale szybko dosłyszał się pytania z jego strony więc tym razem mógł coś powiedzieć. Na początku był dość niechętny do rozmowy, ale teraz stał się nawet do niej chętny. Ciekawiło go jakie pytanie będzie następne.
- Nie mam nic przeciwko, nie... - powiedział i pokręcił głową - Chętnie odpowiem na inne pytania - dodał i cały czas patrzył na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Pią Lut 07, 2014 9:35 pm

To ciekawe, bo kiedy z początku nie chciał być na celowniku, tak teraz sam się na to skazywał i to jak najbardziej dobrowolnie. Dość dziwna postawa, ale na swój sposób zabawna oraz korzystna dla Mefisto, bo dostał przyzwolenie na zadawanie kolejnych pytań. Jemu wcale się nie spieszyło, nie czekały na niego żadne zajęcia, w razie czego może też nieco przetrzymać rozmówcę w swoim gabinecie, najwyżej uczniowie będą musieli poczekać trochę na przybycie nauczyciela przed drzwiami od sali. Mefisto bawił się całkiem nieźle, dlatego nie miał zamiaru tak szybko kończyć tej zabawy, choć powoli zaczynało mu brakować bardziej ogólnych pytań, a z kolei szczegółowych zadawać nie chciał. Trudno, najwyżej zacznie wypytywać o jeszcze bardziej banalne rzeczy, prawie błahe, bo jakieś pytania zadawać musi.
- Dlaczego został pan nauczycielem? - spytał wreszcie łagodnie, bardziej skupiając spojrzenie szmaragdowych oczu na twarzy mężczyzny. Dopiero teraz zauważył, że w jego delikatnych rysach twarzy kryje się subtelny urok. Miał w sobie pewien wdzięk, choć stale pozostawał chłodny, a przynajmniej próbował być niczym bryła lodu. Lecz Mefisto nie da tak łatwo się oszukać, tak naprawdę ma przed sobą osobę, która w głębi ducha chce zaznać nieco ciepła, nawet jeśli nie przyzna tego głośno. A może to zbyt wielka nadinterpretacja dyrektora? Obecnie trudno mu to stwierdzić.
- Może to zbyt osobiste pytanie, jednak myślę, że jest ono odpowiednie podczas tej rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Pon Lut 10, 2014 4:28 pm

Cóż, można powiedzieć, że Ice, który wie iż pytanie nie będą takie straszne to zupełnie inny Ice. Była to prawda. Skoro te zadawane przez dyrektora pytanka nie wymagały ujawniania jakichś prywatnych informacji, których nie ma w CV, to czemu nie? Chociaż gdyby teraz spytał się o coś konkretniejszego i bardziej szczegółowego to pewnie Liam zawahałby się przed odpowiedzią.
No i proszę, kolejne pytanie na którego odpowiedź mógł podać od razu.
- Zostałem nim przez przypadek. Skończyłem studia, a nie chciałem się kręcić koło naukowców w zamkniętych instytutach więc postanowiłem sprawdzić się jako nauczyciel - tym razem jego odpowiedź była bardziej wylewna, ale krócej tego powiedzieć nie mógł. Chociaż dało by się, ale mogłoby ty źle zabrzmieć. Niestety, gdy jakąś sytuację komuś za pierwszym razem źle przedstawisz to potem mogą się pojawić z tego powodu problemy. On ich nie chciał.
Nie spodziewał się, że dyrektor będzie się przejmował czymś takich jak "właściwość zadanego pytania". Był tym prawdziwie zaskoczony. Było to widać po nim.
- Wszystko okej, to pytanie nie było aż tak prywatne - powiedział w sumie od ruchowo. Bo nie ma to jak wypowiedzieć swoje myśli bezmyślnie. No nic, teraz tego już nie zmieni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mefisto
Dyrektor
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Nie Lut 16, 2014 1:09 pm

Odpowiedź nauczyciela w pełni zaspokoiła jego ciekawość, również określiła jego stosunek do naukowców, co też było dość pocieszające. Teraz przynajmniej ma pewność, że nauczyciel znajomości ras nie będzie współpracował z chciwymi naukowcami, zatem mógł podchodzić do osoby pana Balcksmitha nieco swobodniej. Rzecz jasna nadal będzie sprawdzał postępy w jego nauczaniu, tak jak czyni wobec innych nauczycieli, jednak nie będzie się już mu bacznie przyglądał, skoro nie ma takiej potrzeby. I tak zawsze trzyma rękę na pulsie, więc jeśli coś się wydarzy, to z pewnością będzie o tym pierwszy wiedział. Poza tym odrobinę zaufania do pracowników powinien mieć, jednak z natury jest nieufną istotną, w końcu sam jego zdrajcą jak każdy upadły anioł.
Gdy dostrzegł zaskoczenie na jego twarzy, uśmiechnął się jednym kącikiem ust, po prostu nie mógł się powstrzymać. Trudno dziwić się jego rozbawieniu, gdy ma się przed sobą tak oszołomionego osobnika. Najwidoczniej zaskoczyło go to, że Mefisto starał się być taktowny, choć właściwie nie jest to takie nadzwyczajne zjawisko, w końcu jako dyrektor musi starać się być kulturalny. Ale pan Balcksmith mógł nie być tego do końca świadomy i to dopiero może zaskoczyć.
- Jak dla mnie zabrzmiało prywatnie - odparł ze spokojem, znów przyjmując poważny wyraz twarzy. - W takim razie jakie pytanie byłoby dla pana pytaniem prywatnym?
Spojrzał na rozmówcę z jawnym zaciekawieniem, czekając cierpliwie na jego odpowiedź.

Przepraszam, że tak długo nie odpisywałem. Miałem trochę na głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ice
Nauczyciel
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 01/02/2014

PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   Sob Lut 22, 2014 4:31 pm

Jeśli chodzi o zdradę, to sam Ice trzymał się od niej zdala, co prawda nie ufał ludzią, ale też ich nie zdradzał, nie ważne co się stało. W końcu jak się decydujesz być po jednej stronie to nie przechodzisz na drugą gdy tylko coś się wydarzy. No chyba, że zostało się zmuszonym aby należeć do jednej ze stron. Wtedy zdrada w sumie nie jest zdradą.
Tak, zdecydowanie można to nazwać "logiką chodnika", ale przecież mówi się że nikt nie zrozumie geniuszy...
W głowie miał od razu gotową odpowiedź na pytanie dyrektora, powstrzymał się jednak przed jej udzieleniem. Nie wiedział w końcu gdzie zaczyna się "prywatność". Nie mógł przecież od tak walnąć, że pytanie "z iloma osobami się spało jest już prywatne. Niektórym nawet do głowy by nie przyszło, że można o coś takiego zapytać...
- W sumie, za prywatne można uznać spytanie o relację z innymi, albo czyjąś orientację... - powiedział dość niepewnie. Niby mówił o niego, ale wzrokiem uciekał gdzieś indziej. Można rzec, iż nie chciał zobaczyć jego reakcji. Cóż, bał się jej. Nigdy nie wiadomo jak zareaguje ta druga osoba, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Dyrektora   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet Dyrektora
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet dyrektora
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet Dyrektora Hogwartu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Gabinet Dyrektora-
Skocz do: