♥I wanna be Your LOVER!♥
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hi, my deer <3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mockingbird

avatar

Liczba postów : 24
Join date : 28/12/2013

PisanieTemat: Hi, my deer <3   Sob Gru 28, 2013 8:39 pm

xImię:x
A czym też jest dla mnie imię? Zaledwie zlepkiem literek posklejanych w mniej logiczną całość.. Po co miał by Ci ją przedstawić? Rzecz jasna i tak byś o nim zapomniał przy pierwszym spotkaniu. Jest "urocze" jeśli można tak to ująć. Jest to łoś, baran, renifer? Nie! {xDanielx}!

xNazwisko:x
Kolejne pole które tak łatwo można zamienić w dokumentach, a wystarczy jeden podpis? Jedna katastrofa i fałszywe zeznanie a wszyscy już uważają że jesteś kimś innym.. Podobnie do imienia, można je skojarzyć. Brzmi chyba podobnie do jakiegoś stanu w Ameryce? {xTeneshix}

xPseudonim:x
Pewnie najdostojniejsze biorąc pod uwagę dwa poprzednie pola. Zwykle pozwala swojemu rozmówcy popisać się choć odrobiną kreatywności i właśnie w ten sposób powstało dla niego tyle określeń którymi można by go opisać? Popatrz, czy sam nie ciśnie się na myśl kiedy widzisz jak się porusza? Pewnie można by go nazwać również koliberkiem jednak jego pseudonim brzmi {xMockingbirdx} to jest Drozd.

xWiek:x
Jak powiedział niegdyś pewien mądry uczony (prawdopodobnie) "Kobiet i Bogów o wiek się nie pyta!" tak zważając chociażby na to że pierwsze wspomniane może przyłożyć Ci wałkiem do ciasta lub patelnią (czego prawdopodobnie wolał byś uniknąć) a drugie.. prawdopodobnie zrobiło by to samo spuszczając na twoją drogę fatum czarnych kotów i rozwiązanych sznurówek a tego byśmy nie chcieli prawda? Niestety.. Jak dotąd nie przyszło mu być żadną z powyżej wymienionych więc najwyraźniej trzeba odpowiedzieć na to pytanie {x17 latx} Młodziutki prawda?

xRasa:x
Czy wiesz jakie to uczucie kiedy ktoś tobą manipuluje? Nie? A może tylko próbuję sprawić byś tak myślał hym? Słuchaj kochanie, to ja tutaj pociągam za sznurki.. {xmarionetkarzx}

xTyp:x Zbuntowane Seke?

xMoc:x
Moc tralalala ~ W końcu coś czym może się pochwalić?
x Pierwsza, będąca również dowodem, jego przynależności do rasy to jakby.. Moc panowania nad ciałem drugiej jednostki. Przy czym może zrobić z nim niemalże wszystko (no może w granicach rozsądku - o ile wgl jakiś posiada?)
x Druga, czyli ta już bardzie indywidualna. Polega na usztywnieniu swojej krwi na zewnątrz ciała na przykład w niewiarygodnie cienką ale równie ostrą broń. Pamiętajmy jednak że to krew więc im większa, tym więcej krwi musi stracić, co za tym idzie tym bardziej się męczy (nawet do tego stopnia że straci przytomność).
x Każdy magik marzy aby mieć swoje "pięć minut" chwały czyż nie? On jakby, sam sobie oferuję tę chwilę wykorzystując moc którą postaram się wam przedstawić w najdogodniejszy sposób.
A więc.. Marzyłeś kiedyś o czymś czego nie mogłeś mieć? Daniel potrafi sprawić byś był przekonany nie, wiedział! Że właśnie teraz to posiadasz atakując wszystkie twoje zmysły. Wzrok, węch, słuch czasami nawet smak? Dokładnie, jest nikim innym jak po prostu iluzjonistą. Ale uważaj, prócz twoich zachcianek może wykorzystać to przeciw Tobie wyciągając na wierzch lęki, czy fobie i wykorzystując do ataku. Wiadomo że najlepszym atakiem jest nie robienie w zasadzie niczego a raczej podejście kogoś ze strony psychicznej? (może wywołać też maleńkie iluzje w stylu swojego sobowtóra czy czegoś w tym rodzaju, jednak! Iluzję widzi tylko ta osoba, której to dotyczy.. Potrafił by zrobić iluzję wyglądającą jak mgła jednak w takim wypadku miała by już lekkie niedociągnięcia.)


xRanga:x
Och nie! Nie myl go z szaraczkiem w końcu nie jest przecież pierwszym lepszym kujonem sterczącym w bibliotece z nosem w książce ani czarną owcą której z przyjemnością szkolny osiłek wpycha głowę do muszli klozetowej! Zdecydowanie mógł by należeć do łamaczy serce - gdyby tylko wszyscy znali jego prawdziwe obliczę hyym? Tak na prawdę może pochwalić się zaszczytnym mianem {przytulanki} w końcu kto nie skusił by się na tak urocza istotkę jaką jest?

xGrupa:x
Pewnie nawet gdyby miał taką szansę nie został by nauczycielem, jednak jako iż jest w wieku gdzie nauka jest obowiązkowa? {xUczeńx}

xKlasa:x
Spróbuj wyobrazić go sobie na torze, skacze przez płotki wymija konkurentów i! Tak! Zdobywa medal pierwsze miejsce! Idealna koncepcja jeśli chodzi o kogoś kto ma tak dużo energii jak on czyż nie? Otóż nie.. jesteś w błędzie bo dziwnym trafem wybrał profil {xbiologiczno-chemicznyx} widzisz? Mówiłem że to ja tu pociągam za sznurki?

xCharakter:x
Sam siebie pewnie nie potrafił by opisać w dwóch czy trzech zdaniach. Ba! Opisywanie samego siebie jest
trudniejsze aniżeli się wam wydaje! Może najprostszym było by wywnioskować coś po tym, jak postrzegają go inni? Od wieków wieków wiadomo że ludzie potrafią zrobić z igły widły i zwykle jest tak że wyolbrzymiają wszelkie sprawy zatracając się we własnej głupocie. Ale kogo obchodzi ich zdanie?
Nazywany jest przez wielu :
x "narcyzem"
x "pieprzonym potworem"
x "samolubnym pasożytem żerujących na głupich i naiwnych personach które udało mu się uwieźć"
x "niewyżytym chodzącym libido"
x "skurwy**nem"
Jednak zastanówmy się na ile to co mówią inni jest prawdą? Jedynym prawym stwierdzeniem jakie można by w tej sytuacji wyciągnąć to takie, że należy poznać go samemu we własnej osobie i samemu go zrozumieć. Wtedy rzeczywiście przekonamy się że ludzie w tym jednym drobnym szczególe mówią prawdę.
Na pozór, zielonowłosy dzieciak uśmiechnięty od ucha do ucha i trzymający w dłoni lizak wywołując przy tym uśmiechy na twarzach przechodniów do tego skacząc sobie tak beztrosko chodnikiem.
Można tu sobie zadać tylko jedno pytanie.. Jak te pozory mogą mylić? Ile tak na prawdę kryje się za tym złoto-bursztynowym spojrzeniem i zieloną czupryną? Prawdą jest że pod tą delikatną osłoną małego aniołka kryje się o wieele, wieeele więcej.
Albowiem ma on chyba nie do końca po kolei w głowie. Drozd cierpi na ciekawą przypadłość zwaną " dereizmem ", przez co naprawdę ciężko jest go scharakteryzować. W zasadzie.. Nie ma jednej cechy jaka go opisze. Jest zmienny jak kobieta w ciąży! Albo po prostu.. Głodna kobieta.
Jaki jest Daniel?
Wielu zadawało sobie to pytanie, nie jest go tak łatwo rozgryźć, jak Wam się wydaje, chłopak jest niezwykle {tajemniczy} co widać po, nim na pierwszy rzut oka. (no.. może nie do końca). Nie jest typową tajemniczą postacią występującą na przykład w filmach, odzianą w długi brązowy płaszcz i kapeluszem zasłaniającym oczy..(pomijając to jednak) Ponad to Drozd jest dość.. '{xniestałyx}'. W jednej chwili potrafi być {xpoważnymx} i {xbezpośrednimx}, lecz w drugiej zacznie radośnie wywijać piruety pośród alegorycznych kwiatków na wyimaginowanej polance wraz z kucykami i innymi pierdołkami.. Z drugiej jednak strony najprościej można było by unikać go z daleka.
Jak nazywa się w tych czasach takie osoby? Pąki róży? Zakazane owoce? Zdecydowanie jest personą która już przy pierwszym spotkaniu wzbudzi w nas miłe ciepełko w serduszku i poczucie bezpieczeństwa, zdecydowanie nie od razu wykazuje tendencję do kłamstw i oszustw, przy czym ludzie zwyczajnie zbyt szybko pokładają w nim swoje zaufanie.
Mówił że kocha tak? Że jesteś jedyną osobą która wywołuje w nim dreszcze, i przy której chciał by się budzić co dzień rano?
Kłamał.


xWygląd:x
Wygląd Ah! Powód westchnień wielu kobiet, mężczyzn i dzieci.. Jednak, jest on skromnym przedstawicielem swojej rasy który nie cieszy się tak "nadzwyczajnie pięknym wyglądem" i urodą zwalającą z nóg nawet najtwardszych mięśniaków. Jest on w zasadzie dość.. Przeciętny? Z resztą jak już wcześniej zostało wspomniane.
Ba! Ma dwie nogi, dwie ręce, a i głowa jest na swoim miejscu! Istny przeciętniak czyż nie? Z pewnością nie można by było nazwać go (potocznie) hipsterem! Ano na takiego rzecz jasna nie wygląda. Jednak ku znudzeniu tym swoim mainstremowym wyglądem postanowił coś nie coś.. w sobie urozmaicić.. Aniżeli by się mu przyjrzeć można by dostrzec że pod biało - zielonkawą czupryną w wszechobecnym nieładzie widnieje jedno maleńkie pasmo, które jest wręcz.. tęczowe?
Owszem! Nie, nie nie.. nie jest to żaden znak przynależności do "tolerancyjnych" jakoby tęcza w Warszawie... A raczej taki kaprys ot.
Poniżej samej lini włosów widać parę oczu (no proszę! Nie jest cyklopem!) mają dość nietypową barwę. Są one jakby, złote? W zasadzie złoto bursztynowe jak gdyby bliżej się im przyjrzeć. Idealnie podkreśla to jego brzoskwiniowo-pudrową cerę która momentami prawie jak kameleon zmienia się wręcz w trupią biel.
Chłopiec mierzący zaledwie 1.60m. Nie jest postacią filigranową ale też nie prezentuje pokaźnej postury (choć waży zaledwie 48kg). Co więcej dodać ?
Pewnie jeżeli drążyć temat dalej, i przejść na ten przykład do jego ubioru. Czy się wyróżnia? Nie, w dalszym ciągu. Pewnie nie jedna osoba mijając go w tłumie, nie zwróciła by na niego uwagi i minęła bez większych kontemplacji a pro po jego skromnej osóbki. O! Jest niezwykle skromny (to chyba jeden z niewielu jego plusów?).
Jest coś co faktycznie powoduje że jest choć o promil, coś czym o ten promil się wyróżnia i coś co sprawia że jest wyjątkowy! Blizny.
Jedna majestatycznie przecina jego gardło jak gdyby ktoś je kiedyś poderżnął, kolejna idzie na wysokości pępka jednak nie jest już tak majestatyczna bo to zaledwie niewielkie nacięcie. Są też dwie na nadgarstkach przypominające w zasadzie troszkę bransoletki aniżeli blizny choć są zbyt płaskie aby można było faktyczne porównać je do biżuterii. Są w tej okolicy jeszcze inne jednak te, nie są już nawet godne wspominania będąc w zasadzie zaledwie maleńkimi ledwo widocznymi kreseczkami.


xHistoria:x
Nie będę opowiadać wam o tym jaki to przerażającymakabrycznyiwstrząsający był poród naszego słodkiego bohatera.. Bo nie był. Nie będę tęż opowiadać ileż to radości przysporzył rodzicielom nagi i drący twarz bobas kiedy okazało się że żyje, ponad to! Że jest zdrowy.
A z resztą posłuchajcie..

Kiedy wziąłeś pierwszy oddech rozpoczęło się twoje życie, krzykiem oznajmiłeś światu.. "Patrzcie oto jestem", rozpocząłeś kolejny rozdział w istnieniu świata. Ale czym wtedy byłeś? Nikim? Zaledwie robaczkiem który nic nie znaczy, de facto rozpocząłeś rozdział tak? - To właśnie usiłuję Ci powiedzieć, jednak to był rozdział w TWOIM świecie. Dla wszechświata, dla całej galaktyki prawdopodobnie nie znaczyłeś nic, nic nie zmieniło się po Twoich urodzinach.
Ach no tak.. Mówimy tu o nim, ten o mały szkrab o urodzie rozdeptanego sernika z minionych świąt..
Bo widzisz początek prawdziwej bajki powinien rozpoczynać się chyba legendarnymi słowami "Dawno, dawno temu za górami za lasami" - nawet dzieci o tym wiedzą. Jednak ta historia w żaden sposób nie miała być szczęśliwa więc i taki początek powinien Cię usatysfakcjonować. Reasumując..
Kiedy "Drozd" przyszedł na świat jego rodzice - w przeciwieństwie do pewnie, większości statystycznych rodzin - nie byli tym faktem wniebowzięci.. Ponad to, sami stwierdzili że jeśli położna chce, może sobie go wziąć. Urocze czyż nie? Wiedzieć od samego początku jak wiele znaczyło się dla własnej matki czy ojca, chyba nie można było ich za to winić. Ba! Malec narobił im niezłej niespodzianki (o ile można było to zdarzenie tak właśnie nazwać) tak dokładnie, najprościej ujmując, był wpadką?
Parka która właśnie stała nad szpitalnym inkubatorem była jedynie dwójką zbuntowanych nastolatków którzy postanowili się zabawić i w ten sposób troszkę się zapędzili, wjeżdżając wagonikiem wprost w sam huragan problemów. Rodzice odwrócili się od nich, szkoła leżała i kwiczała a tu jeszcze o! Mieli zajmować się jakimś szczeniakiem który nawet nie był dowodem ich miłości a raczej nieuwagi i braku bezpieczeństwa.
Chyba łatwo odgadnąć co działo się potem ?
Kiedy położna wróciła aby sprawdzić stan zdrowia pacjentki, okazało się że nie ma jej na miejscu a co najwyżej niepościelone łóżko ze zmiętą pościelą. I słuch o nich zaginął, toteż właśnie tutaj chyba tak naprawdę zaczyna się prawdziwa plątanina historii i zeznań o dziwo właśnie tego momentu życia nie pamięta zbyt dobrze (w końcu był jedynie niemowlakiem?)
Tak czy siak. Lata mijały szybko niemalże jak za pstryknięciem palca chłopiec miał już 8 lat.. Któregoś dnia do sierocińca zawitał dość "nietypowy" jegomość. W poszukiwaniu "młodego talentu" okazało się że jakimś dziwnym sposobem dowiedział się o nadprzyrodzonych zdolnościach naszego drogiego Drozda i postanowił zagłębić się w tajemnicy tych incydentów.
Właśnie tamtego dnia Daniel zyskał nowego em, "tatusia"? A przynajmniej właśnie tak go nazywał.
Przez jakiś czas uczęszczał nawet do zwykłej szkoły (czytaj, szkoły dla "wyższych sfer") ale najzwyczajniej tam nie pasował. Teraz przeniósł się tutaj, (może tatuś po prostu miał go dość?) zobaczymy co wyjdzie z kolejnej przeprowadzki..


xMocne strony:x
Ich tu chyba od licha i ciut ciut?
x Wbrew wszelkim męskim, i damskim ideałom nie gra na gitarze, ale całkiem nieźle na {pianinie}.
x Będąc jeszcze małym dzieciakiem poznał kilka sztuk walki (a to chociażby w sierocińcu które organizowało takowe zajęcia) Chyba jako jedyny chodził na wszystkie i teraz efekty najwyraźniej widać ? {Kenpo},{Aikido}, {Karate} i {Judo}.
x Jest całkiem nieźle {rozciągnięty} i {szybki} (kiedyś miał niesamowity pociąg do sportu więc trenował też gimnastykę, i lekkoatletykę.
x Przedmioty z którymi sobie radzi? : Biologia i Chemia oczywiście, w-f.



xSłabe strony:x
Istny 7 cud świata! Prawda? Nie jednak nie do końca, ma Ci on kilka "bubli"
x Kucharz z niego taki jak z kozy alpaka więc od kuchni lepiej trzymać go z daleka bo nawet próba ugotowania zupki w proszku może zakończyć się poparzeniami drugiego stopnia i spaloną firanką..
x Mimo tych wszystkich plusów jakie zostały wyżej wymienione jest dość, słaby fizycznie.. To jest, jeśli chodzi o walkę wręcz niesamowity jest jeśli chodzi o uniki i mylenie przeciwnika jednak nie jeśli chodzi o atak. Jego ciosy są godne pożałowania nawet w oczach małej dziewczynki.
x Ponad to aniżeli ktoś miał by taką ochotę można by go złamać w pół.
x No jak mógł by być takim ideałem co? Jeśli jakieś choróbsko wisi w powietrzu można mieć niemalże 100% pewność że on JUŻ je ma..
x Przedmioty z którymi sobie nie radzi? : Matematyka, Geografia, WOS i Przedsiębiorczość.


xCiekawostki:x
x Jeśli chcesz go uwieźć wystarczy żeby podsunąć mu kakao i pianki (jak kol wiek to rozumiesz) jest po prostu uzależniony od tej słodkości zmieszanej razem.
x Jest masochistą choć.. nie z wyboru.
x Ludzie z jakiegoś powodu go kochają (niektórzy nawet znając jego "drugie JA").
x Ma że tak to ujmę, "lepkie łapki". Przy czym jest niesamowitym kanciarzem.
x Podobno niesamowicie dobrze kłamie.




Ostatnio zmieniony przez Mockingbird dnia Czw Sty 30, 2014 9:47 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Hi, my deer <3   Pon Gru 30, 2013 7:48 pm

Masz drobne literówki, ale nie mam siły na czepianie się, a wszystko wydaje się być mimo to w porządku...
Zatem:

A K C E P T
Powrót do góry Go down
 
Hi, my deer <3
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Zapisy-
Skocz do: